LEKI / TRUCIZNY / NARKOTYKI

Wystawy → będzie
15.05-07.07.2026

Tytuł wystawy został zaczerpnięty z zabytkowej tabliczki umieszczonej na fasadzie kamienicy przy wejściu do siedziby Muzeum Farmacji w Warszawie. Dziś to zestawienie może wydawać się niejednoznaczne, a nawet wewnętrznie sprzeczne. W istocie jednak odsłania historycznie ugruntowane związki między substancjami leczniczymi, toksycznymi i odurzającymi — obecne zarówno w praktykach medycznych, jak i w porządkach kulturowych, ekonomicznych oraz politycznych.

Historia tych substancji rozwija się równolegle z historią cywilizacji — w centrach i na peryferiach, na styku Zachodu i Orientu. Wystawa wychodzi z założenia, że leki, trucizny i narkotyki nie stanowią odrębnych kategorii, lecz tworzą płynne spektrum, w którym znaczenie substancji zmienia się w zależności od kontekstu użycia, systemów władzy oraz dominujących narracji społecznych.

Narrację o splątaniu leczenia, odurzenia i zatrucia otwierają wojny opiumowe (1839–1842, 1856–1860) — moment, w którym substancje psychoaktywne stały się narzędziem imperialnej przemocy i ekonomicznej kontroli. Próba otwarcia chińskiego rynku na handel opium przez brytyjskie interesy kolonialne doprowadziła do masowego uzależnienia i głębokiego kryzysu społecznego. Jednocześnie ujawniła, że substancje mogą funkcjonować jako instrument geopolityczny — służący zarówno dominacji, jak i destabilizacji.

Współczesne napięcia na linii Wschód–Zachód w wielu aspektach powtarzają ten schemat. W dyskursie publicznym Stanów Zjednoczonych odpowiedzialność za kryzys opioidowy bywa przypisywana Chinom jako dostawcy prekursorów chemicznych. Znacznie rzadziej podejmuje się refleksję nad rolą zachodnich koncernów farmaceutycznych w produkcji i dystrybucji substancji prowadzących do uzależnień. Obieg leków, trucizn i narkotyków ujawnia więc nie tylko mechanizmy rynkowe, lecz także asymetrie władzy i odpowiedzialności.

Wystawa proponuje nieortodoksyjny podział na trzy części, odpowiadające kategoriom zawartym w historycznym szyldzie. Każda z nich bada, w jaki sposób te same substancje mogą funkcjonować jednocześnie jako środek leczenia, narzędzie zatrucia lub medium odurzenia — w zależności od kontekstu, dawki i sposobu użycia.

Pierwsza poziom wystawy koncentruje się na działaniu narkotycznym i hipnotycznym — wprowadzającym w stan ulgi, odurzenia lub chwilowego oderwania od rzeczywistości, lecz niekoniecznie związanym z leczeniem. Kategoria ta obejmuje zarówno substancje psychoaktywne, jak alkohol, jak i materiały funkcjonujące na pograniczu użyteczności i uzależnienia, takie jak benzyna czy cukier.

W tej części szczególne znaczenie zyskują odniesienia do późnej kultury konsumpcji oraz praktyk określanych mianem supply-chain art. W pracy Jakuba Żwirełły Nothing Keep (2025) kanister benzyny wykonany z pszczelego wosku i bursztynowego pyłu odsłania materialne i symboliczne zaplecze energii oraz jej ekonomicznych obiegów. Cykl fotografii Alkohole (1999–2003) Marioli Przyjemskiej ukazuje z kolei luksusowe marki jako obiekty uwodzące — obiecujące transcendencję, a zarazem wpisane w mechanizmy uzależnienia i eskapizmu.

Istotnym wątkiem tej części są również prace odnoszące się do cukru — substancji powszechnej i społecznie akceptowanej, a jednocześnie uzależniającej i potencjalnie destrukcyjnej. W twórczości Karoliny Konopki i Alicji Kozłowskiej słodycze oraz przetworzone przekąski stają się emblematami kapitalistycznej przyjemności i „cukrowego haju”, maskującego własne konsekwencje. 

Dwa pozostałe aspekty oddziaływania substancji: leczniczy i letalny ujęte są  jako spektrum rozpięte między życiem a śmiercią — między decyzją o podtrzymaniu fizycznej egzystencji a możliwością jej zakończenia. Praca ….. Doroty Buczkowskiej jest zapisem EKG dwóch osób – artystki i jej partnera, w trakcie przeżywania orgazmu. Substancje pobudzające, ale też kojące pojawiają się tu w odsłonie fizjologicznej, hormonalnej. 

Malarskie obiekty porcelanowe Aleksandry Kanarek ukazują biologiczne formy, w których granice między leczeniem, zatruciem i odurzeniem ulegają rozmyciu. Mikroskopowe struktury przyjmują kształty przypominające kosmiczne ikony — biologia przekształca się tu w proces przejścia od materialności do halucynacyjnej wizji. Praca Magdalny Beyer “Substancja” to z kolei wariacja na temat perfum – formuł zapachowych mających w sobie coś z procesu alchemicznego i magicznego, gdzie różne, często z pozoru znoszące się nawzajem esencje, tworzą ostatecznie harmonijną i hipnotyzującą całość.